Strona główna / Poradniki

Debugowanie GA4, gdy DebugView nic nie pokazuje

Dlaczego strumień debugowania jest pusty, co naprawdę zawiera żądanie /g/collect i jak sprawdzić GA4 na produkcji bez włączania trybu debugowania.

DebugView to narzędzie, które Google daje do tego zadania, i kiedy działa, jest właściwą odpowiedzią: pokazuje, co GA4 odebrało, po przetworzeniu, w usłudze, na którą patrzysz. Kłopot w tym, na ile sposobów potrafi nie pokazać niczego, podczas gdy strona wysyła zdarzenia całkiem poprawnie.

Co DebugView pokazuje, a czego nie

DebugView to widok jednego urządzenia z włączonym trybem debugowania, w jednej usłudze, po tym jak Google przyjęło dane. To zdanie tłumaczy zarówno jego wartość, jak i jego granice.

Dlaczego strumień jest pusty

Mniej więcej w kolejności, w jakiej okazuje się to przyczyną:

  1. Tryb debugowania nie jest naprawdę włączony. Włącza go podgląd GTM, rozszerzenie GA Debugger i parametr debug_mode w konfiguracji. Nic innego, a sesja podglądu wygasająca w innej karcie wyłącza go bez słowa.
  2. Patrzysz na niewłaściwą usługę. Strona wysyła na jeden identyfikator pomiaru, a DebugView jest otwarty na innym. Częste wszędzie tam, gdzie istnieje usługa testowa i produkcyjna.
  3. Consent Mode odmawia zapisu. Żądania nadal wychodzą jako pingi bez plików cookie, ale identyfikacja urządzenia, na której opiera się DebugView, jest słabsza i urządzenie może w ogóle nie pojawić się na liście.
  4. Coś zatrzymało żądanie. Blokada treści, firmowe proxy albo polityka Content Security Policy, która nie dopuszcza www.google-analytics.com. Tag zadziałał; nic nie wyszło.
  5. Kontener serwerowy po drodze. Przy server-side GTM ze źle skonfigurowanym klientem żądania docierają do własnego punktu końcowego i tam się kończą, co wygląda dokładnie tak, jakby tag się nie uruchomił.

Pierwsze trzy wykluczysz z poziomu interfejsów Google. Dwóch ostatnich nie — dzieją się, zanim GA4 cokolwiek zobaczy, i właśnie tam widok na poziomie żądania jest jedynym świadkiem.

Czytanie żądania /g/collect

Każde zdarzenie GA4 to żądanie do /g/collect, a całe zdarzenie znajduje się w query stringu. Kiedy umiesz je czytać, tryb debugowania przestaje być potrzebny, by wiedzieć, co zostało wysłane:

Dlaczego kolejność wygląda źle

GA4 nie wysyła jednego żądania na zdarzenie. Zdarzenia wywołane blisko siebie są łączone w paczkę, a paczka wychodzi jako POST z jednym zdarzeniem w linii treści, zamiast jako GET. Przy opuszczaniu strony transport przełącza się na sendBeacon. Oś czasu żądań i oś czasu zdarzeń to więc dwie różne rzeczy: purchase może pojawić się w logu sieciowym po odsłonie, która nastąpiła później.

Dlatego dopasowywanie zdarzeń do ich przyczyny po czasie przyjścia daje złą odpowiedź i musi odbywać się po nazwie zdarzenia oraz jego zawartości.

Panel Tag Master z odczytanym żądaniem purchase w GA4: identyfikator pomiaru, nazwa zdarzenia, stan zgód, pełny adres /g/collect i tabela pozycji odczytana z parametru pr1.
Jedno żądanie purchase po dekodowaniu. Na górze query string, pod nim odczytane z niego pozycje — trzyelementowy koszyk, który wysłał jedną pozycję, widać bez otwierania DebugView.

Tag Master dekoduje /g/collect — łącznie z treścią paczek POST — na czytelne zdarzenia i łączy każde z pushem do dataLayer, który je wywołał. Bez trybu debugowania, bez konta, także na stronie, której nie budowałeś.

Błąd, którego DebugView nie pokaże

Najdroższe błędy w GA4 to nie brakujące zdarzenia. To zdarzenia, które przychodzą zdrowe z wyglądu i niosą złą zawartość. dataLayer wypchnął trzy pozycje i 1648,25 TRY; tag wysłał jedną pozycję i żadnej waluty. DebugView pokaże tę jedną pozycję i będzie wyglądać poprawnie, bo DebugView nie wie, co strona zamierzała.

Znalezienie tej klasy błędów wymaga zestawienia obu połówek: co strona wypchnęła i co naprawdę wyszło z przeglądarki. To porównanie jest powodem, dla którego to rozszerzenie istnieje.

Procedura, która działa na produkcji

  1. Otwórz panel i przeładuj stronę. Każde żądanie GA4 jest widoczne niezależnie od trybu debugowania.
  2. Sprawdź tid w pierwszym żądaniu. Zła usługa to najtańszy do znalezienia i najłatwiejszy do przeoczenia błąd.
  3. Przejdź lejek. Patrz, czy _s rośnie bez luk, a cid pozostaje ten sam.
  4. Przy konwersji porównaj push z żądaniem: liczba pozycji, wartość, waluta, identyfikator transakcji.
  5. Jeśli żądania brakuje, ustal, czy tag w ogóle się uruchomił. Tag, który nigdy nie zadziałał, i żądanie, które zablokowano, w raporcie wyglądają identycznie, a tutaj zupełnie inaczej.

Kiedy DebugView nadal jest właściwym narzędziem

Używaj go, gdy pytanie brzmi, czy Google przyjęło dane. Jeśli żądania wychodzą z przeglądarki poprawnie, a raporty nadal się nie zgadzają, problem jest po stronie Google — filtr ruchu wewnętrznego, konfiguracja strumienia danych, ustawienie tożsamości raportowania — i żadne narzędzie przeglądarkowe tego nie zobaczy. Oba widoki odpowiadają na inne pytania, a uparty problem zwykle wymaga obu.

Powiązane poradniki

Sprawdź na własnej stronie

Tag Master jest darmowy, nie wymaga konta i nie zbiera żadnych danych.

Dodaj do Chrome — za darmo