Pytanie pojawia się przy audycie, przed ofertą albo gdy klient mówi, że „na pewno nie mamy niczego więcej". Zwykła odpowiedź to skaner: wklej adres, dostań listę. Bywają przydatne i mają jeden wspólny martwy punkt, który warto znać, zanim zaufasz wynikowi.
Co skan źródła widzi, a czego nie
Większość detektorów pobiera stronę i szuka w HTML znanych sygnatur — snippetu gtm.js,
kodu bazowego Meta Pixela, loadera analityki. Wszystko, co siedzi w znacznikach, zostaje znalezione.
Wszystko, co przychodzi później, w znacznikach w ogóle nie występuje:
- Tagi wstrzykiwane przez narzędzie zgód, gdy ktoś odpowie na baner. Przed wyborem nie istnieją, po nim tak.
- Tagi uruchamiane przez inne tagi. Kontener ładuje piksel partnera, ten ładuje kolejny. Żadnego z nich nie ma w źródle strony.
- Tagi tylko po interakcji. Piksel konwersji przy dodaniu do koszyka, widget czatu ładujący własną analitykę po otwarciu.
- Wszystko wewnątrz ramki. Osadzony widget rezerwacji albo checkoutu prowadzi własne śledzenie we własnym dokumencie.
Wiarygodna lista to nie ta ze źródła, tylko ta z łącza: każde żądanie śledzące, które strona faktycznie wysłała, niezależnie od tego, co je tam umieściło. Ta lista nie może być niepełna w ten sam sposób, bo tag, który nic nie wysyła, to tag, który nic nie robi.
Czytanie żądań zamiast źródła
Otwórz stronę z widokiem sieci i użyj jej jak odwiedzający — wejdź, przewiń, kliknij coś, dodaj do koszyka. Każde żądanie śledzące zdradza swoją platformę przez endpoint, a konto przez parametr w środku. Wychodzi z tego lista dostawców, a przy każdym identyfikator, do którego strona raportuje.
To ostatnie robi różnicę między „ta strona używa Meta" a „ta strona raportuje do piksela 000000000000000 i jeszcze do drugiego, o którym nikt nie wspomniał".
Przejdź to trzy razy
Jedno przejście to nie audyt. Ta sama strona daje trzy różne listy, zależnie od tego, co jej powiedziano:
- Przed odpowiedzią na baner. Cokolwiek się tu uruchomi, uruchamia się bez zgody — to w Europie najważniejsze ustalenie.
- Po odrzuceniu. Powinna być ta sama lub krótsza. Cokolwiek pojawi się tu, a nie przy pierwszym przejściu, to dostawca traktujący odmowę jak odpowiedź do zignorowania.
- Po akceptacji. Pełny obraz i ten, który większość skanerów przybliża.
Różnica między dwoma pierwszymi to nie pytanie o wykrywanie, tylko pytanie o Consent Mode — i to je warto zapisać.
Co zrobić z listą
Większość audytów kończy się arkuszem, którego nikt nie czyta. Krótszy i użyteczniejszy wynik to trzy kolumny: dostawca, konto, do którego raportuje, i czy uruchomił się przed zgodą. To wystarczy, żeby zacząć rozmowę z właścicielem strony, i jest zbyt konkretne, żeby je zbyć.
Pytania
Czy mogę zobaczyć tagi strony bez dostępu do niej?
Tak. Wszystko, co strona wysyła, opuszcza przeglądarkę jako żądanie sieciowe, a żądania może odczytać każdy, kto tę stronę załaduje. Bez dostępu do kontenera, bez zmian w kodzie, bez proszenia o cokolwiek.
Dlaczego skanery pomijają tagi?
Większość czyta źródło HTML. Tag wstrzyknięty po załadowaniu — przez narzędzie zgód po Twoim wyborze, przez inny tag albo przy interakcji — nie ma go w źródle i nigdy nie będzie.
Czy muszę zaakceptować ciasteczka, żeby zobaczyć tagi?
Nie, i warto patrzeć w obie strony. Co uruchamia się przed wyborem, po akceptacji i po odrzuceniu to trzy różne listy, a różnica między nimi bywa najciekawsza.
Reszta tej grupy: Poza Google
- Meta Pixel i CAPI: dlaczego zakupy liczą się dwa razy
- Test Events dla TikToka, Snapa, UET i pięciu platform
- Śledzenie wewnątrz osadzonego widżetu
Sprawdź na własnej stronie
Tag Master jest darmowy, nie wymaga konta i nie zbiera żadnych danych.
Dodaj do Chrome — za darmo